Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Make UP Atelier Paris. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Make UP Atelier Paris. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Moja MUZA i Make Up Atelier Paris


Kochani!

Mam kilka postów w przygotowaniu, ale czas nie pozwala mi ich skończyć
dlatego właśnie przybiegam aby pokazać wspaniałe zdjęcia z ostatniej sesji zdjęciowej,
w której uczestniczyłam zarówno jako wizażystka jak i fotograf.



W tej drugiej roli... nie bardzo się sprawdziłam, ale cieszę się, że ja tylko towarzyszyłam wspaniałemu fotografowi Piotrowi Kogut.

Pozowała cudowna Ania Stowska!

czwartek, 16 października 2014

Make Up ATELIER Paris - PUDER HD - recenzja


Kochani!

Tym razem wrzucam Wam kilka słów o moim ulubionym pudrze sypkim.

Od zawsze miałam pudry transparentne w swoim kufrze firmy Kryolan, zawsze pracowało mi sie na nich dobrze. Jednak najbardziej przypadł mi do gustu puder Micro Silk Powder HD tej samej firmy.
Wspominałam już o nim na moim blogu TUTAJ

Wszystko było wspaniałe do chwili, kiedy odwiedziła mnie przesympatyczna właścicielka sklepu MEKAM i dała do pomacania puder sypki HD firmy Make Up Atelier Paris.
Użyłam go wtedy do makijażu ślubnego... i przepadłam.

Opakowanie 25ml
cena: 145zł

Puder niestety jest dość drogi, co zawsze mnie jakoś odwlekało z decyzją o zakupie.
Jednak w momencie, kiedy go przetestowałam... powiedziałam sobie DOŚĆ czekania!
Ja muszę go mieć! Nie zastanawiając się długo, zakupiłam go u Pani Basi w sklepie MEKAM.pl.
Polecam!

Puder posiadam już ponad pół roku. Towarzyszy mi niemalże od początku obecnego sezonu ślubnego.
Myślę, że jest to wystarczający czas, aby dokonać jego rzetelnej oceny, która nie będzie tylko pierwszym wrażeniem.

Zacznijmy od tego, co obiecuje producent...

Puder przeznaczony do utrwalania makijaży, składający się z proszku z elastomeru i pustych mikrocząstek krzemionkowych, absorbujących sebum.
Niezwykle przejrzysty/transparentny puder mineralny, który kontroluje połysk skóry bez grubości i jest doskonale przystosowany do wszystkich odcieni skóry.



Unikalna struktura proszku HD zapewnia zmiękczony efekt: tekstury skóry,  zmarszczek.
Naturalny i świetlisty wynik doskonale nadaje się do obrazów o wysokiej rozdzielczości

(fotografia, film, TV).
Oszczędnie nakładać gąbką. 

Aby w pełni  puder związał z podkładem, zwilżyć twarz  wodą mineralną w spraju i osuszyć chusteczką.


Moja opinia:

Puder jest białego koloru, jednak nie wpływa to na zmianę odcienia podkładu. Faktycznie nadaje się do wszystkich typów cery i odcieni skóry.
Jest niezwykle miałki, niezwykle mocno zmielony.
Powiedziałabym nawet, że jest bardziej miałki niż chwalony kiedyś przeze mnie Micro Silk Powder firmy Kryolan.
Jeden i drugi pyli.
Przy odrobinie wprawy, można wypracować sobie technikę jego aplikacji tak, aby nie marnowała nam się niewielka ilość pudru, unosząca się w powietrzu w postaci mgły.
Taka ciekawostka... na jednym z przygotowań Pani Młodej, fotograf poprosił mnie, abym sprawiła, że ten puder się unosi w powietrzu. Chciał to uchwycić na zdjęciu...
Niestety ani aparat foto ani kamera nie były wstanie go uchwycić, mimo iż starałam się, by pudru unosiło się dużo.


Wniosek z tego taki Kochani!

Puder daje nam matowe, z zarazem bardzo naturalne wykończenie makijażu, które jest dosłownie niewidoczne na twarzy. Puder nie osadza się na włoskach.
Matowi cerę na wiele godzin.

Jedynym jego minusem dla wielu może być cena, ale powiem Wam szczerze, że jest wart swojej ceny, tym bardziej, że jest bardzo bardzo wydajny.
Używałam go calutki ostatni sezon, nie tylko przy makijażach ślubnych, ale także telewizyjnych oraz fotograficznych. Zużycie jest bardzo niewielkie.










czwartek, 28 sierpnia 2014

Kwiecista, Piórkowa i Fioletowo-Złota Fantazja - Kolorowe Makijaże Metodą Akwarelową


Kochani!

Przybiegam dziś do Was szybciutko z artystycznymi nowościami.
Ostatnio wzięło mnie na szaleństwa! 
Głowa zaczęła mi już puchnąć od pomysłów.

Postanowiłam więc umówić się na sesję z piękną Sandrą W.
 To, co chciałabym zrobić na tej jednej sesji, było nie do przeskoczenia ze względu na ograniczenia czasowe. Umówiłyśmy się więc drugi raz. Wtedy udało nam się zrobić jedną stylizację, gdyż ta wymagała dodatkowo mojego wkładu pracy jako fryzjerka, z czym nie czuję się pewnie.

Ale od początku...

Pierwsza stylizacja to Kwiecisto Koronkowa Fantazja ;-)
śmiesznie brzmi ale jakoś tak mi pasuje...


 Wybór zdjęć z sesji był niezwykle trudny, gdyż Sandra niesamowicie na zdjęciach wychodzi.



środa, 16 kwietnia 2014

PODKŁAD jako podstawa idealnego makijażu - opinie i swatche


Witajcie po krótkiej przerwie!

Mam mnóstwo rzeczy do wrzucenia na bloga ale póki co musimy poczekać aż będzie publikacja.
Również chciałam się Wam pochwalić i napisać co nieco o Warsztatach II stopnia z Ewą Gil, w których miałam przyjemność uczestniczyć, jednak czekam na zdjęcia...
i tak niechcąco się ciągnie.

Tymczasem postanowiłam napisać co nieco o podkładach, które posiadam, z którymi pracuję przy klientkach ślubnych i nie tylko oraz czym kieruję się dokonując wyboru.

W ostatnim czasie testowałam, i w sumie wciąż testuję, przeróżne podkłady.
Sama mam teraz cerę problematyczną. Nigdy wcześniej takiej nie miałam, ale liczę, że kiedyś to minie i wszystko wróci do normy.
Tymczasem muszę przyznać, że moja cera jest idealna do testów, gdyż należy do grupy cer wymagających, a z takimi czasami przychodzi nam pracować.
Mówmy sobie szczerze! Na pięknej i zadbanej buźce niemalże każdy podkład wygląda dobrze, o ile został dobrze dopasowany odcień do cery, ale dzisiaj raczej nie o tym będzie mowa. 
Każda z nas przypuszczam wie, w jaki sposób najlepiej dopasować odcień podkładu.

Moje całe testowanie rozpoczęłam jeszcze w zeszłym sezonie ślubnym. Trochę to trwało i wyglądało tak...



Przy okazji spotkałam się z różną obsługą w drogeriach. Przy pierwszych wizytach było znośnie, nawet sympatycznie, a potem już byłam chyba rozpoznawana i kojarzona, bo bardzo niechętnie dawano mi próbki... no cóż... no coment!

 W tej chwili w moim kuferku znajduje się nieco więcej podkładów, na których bardzo lubię pracować.


Od wielu lat pracuję na podkładach firmy Make Up Atelier Paris - zarówno tych wodoodpornych jak i HD, o których w poprzednich postach już wspominałam i wyrażona wcześniej opinia, nie uległa zmianie. Wciąż uwielbiam te podkłady, jednak wodoodporne czasami potrafiły mi płatać figle na klientkach, szczególnie z suchymi buźkami, natomiast HD są idealne dla suchych cer ale nie dają mocniejszego krycia, a często klientki o takie proszą.

Postanowiłam więc ująć z kuferka kilka odcieni podkładów MAP, ustępując miejsca innym i zaczynam bawić się mieszaniem odcieni. Zresztą... gdy pracowałam tylko na MAPach i miałam (wciąż mam) niemalże wszystkie odcienie, także czasami zdarzało mi się bawić w mieszanie odcieni.

Tak na marginesie! Gdyby ktoś był chętny... mam do odsprzedania kilka odcieni świeżych podkładów MAP!

Podkłady Make UP Atelier Paris pominę w dzisiejszym poście.
Zainteresowanych zapraszam TUTAJ oraz TUTAJ


Zacznę więc od:

MAC Studio FIX



posiadam dwa odcienie NC15 i NC40.
NC15 - bardzo praktyczny odcień dla bladzioszków, idealny do rozjaśniania ciemniejszych odcieni
NC40 - kojarzy mi się z cerą solarkową, jego mocno żółty, wpadający w pomarańcz. Warto mieć ten odcień w kuferku, gdyż czasami zdarzają się panie notorycznie korzystające z solarium o każdej porze roku.

Gdy zakupiłam te podkłady, długo nie mogłam ich testować na sobie, ponieważ nie mam aż tak bladej cery ani też tak pomarańczowej. Nawet mieszanie tych dwóch kolorów, nie potrafiło dać mi odcienia mojej skóry. Na klientkach sprawdzał się idealnie. Świetnie stapiał się z cerą, dawał średnie krycie, które w potrzebie można było budować bez efektu maski.
Pewnego weekendowego dnia, kiedy nigdzie nie musiałam ruszać się z domu, postanowiłam wziąć go w obroty i nie zważając na dopasowany odcień, pełna nadziei zaaplikowałam go na twarz.
Zaraz po nałożeniu było całkiem dobrze, wręcz na prawdę fajnie!
Moja cera teraz jest mega problematyczna. Nie dość, że przesuszona, to jeszcze z jakimś dziwnym trądzikiem ( z czym nigdy wcześniej nie miałam problemów), na którym każdy podkład się ślizga.
Mimo stosowania peelingu, odstające skórki pojawiają się prawie następnego dnia, szczególnie wokół "syfków".
No i ostatnimi czasy pory stały się dość widoczne...

Tak więc po nałożeniu podkładu na twarz i przypudrowaniu jej moim ulubionym pudrem Kryolan, wszystko wyglądało świetnie. Nawet trądzik zniknął z pola widzenia.
Tak było może przez 2-3 godziny. Potem podkład jakby się utlenił, wchłonął w skórę. Nie wiem...
ale efekt już nie był taki superowy, powłaził niefajnie w pory, cera szybko się zaświeciła i niestety podkreślił delikatnie suche skórki na nosie...a po całym dniu małe pryszczyki "urosły". Wniosek z tego taki, że zatyka mnie.Co dziwne... konsystencją nie jest tak ciężki jak wodoodporne MAPy, a te jakoś nie zapychają mi porów, nie robią takiej "krzywdy"...


Mimo wszystko fajnie mi się na nim pracuje.  
Przeznaczam go dla młodych klientek, które nie mają rozszerzonych porów i mają cerę mieszaną lub normalną, ewentualnie cery przesuszone wcześniej dobrze nawilżam.

Plusy:
krycie bardziej niż średnie
matowi na jakiś czas


Minusy:
lekko podkreśla suche skórki
wchodzi w pory, szczególnie u cer tłustych
niestety zapycha pory, powodując niespodzianki na koniec dnia


Christian Dior, DiorSkin Nude


również posiadam dwa odcienie: 010 i 030.
Trzeba przyznać, że te podkłady mają tak bogatą gamę kolorystyczną, że trudno nie znaleźć idealnego odcienia dla siebie. Dla mnie idealny jest 020.
Numeracja z końcówką 3 (23,43) to odcienie wpadające z róż. Numeracja z końcówką 2 (22,32) odcienie z większą domieszką żółci. Zaś zerówki są bardziej ziemiste, idealne dla słowiańskich cer.

Podkład bardzo ładnie stapia się z cerą, daje naturalne wykończenie, takie naturalne glow. Generalnie nie widać go na skórze, a bardzo fajnie wyrównuje koloryt. Zaś dodatkowa warstwa pozwala zakryć niespodzianki na skórze oraz delikatne zaczerwienienia.
Nie podkreśla suchych skórek, ma właściwości nawilżające, nie zbiera się w zmarszczkach mimicznych.
Generalnie podkład idealny dla każdego typu cery, niezależnie od jakości porów, gdyż nie zbiera się w nich.
U mnie siedział fajnie przez cały dzień, mimo iż po jakimś czasie lekko się zaświeciłam, ale to i tak był efekt naturalny (taki lubię!), jedyne co było na minus, to to, iż pod koniec dnia jakby lekko się wchłonął bądź utlenił i można było zauważyć moje przebarwienia. W porównaniu z MACiem nie podkreśla suchych skórek.
Bardzo bardzo lubię na nim pracować, gdyż nie daje uczucia maski a można go aplikować warstwami, budując krycie. Nigdy nie zrobił mi jeszcze niemiłej niespodzianki. Gdy tak będzie, poinformuję Was o tym w tym poście.
Czasami zdarza się, że mimo kolejnych warstw (nie warto nakładać więcej niż 3 warstwy) nie chce zakryć pryszczyka, wówczas sięgam po korektor lub kamuflaż i punktowo zakrywam "zbuja" ;-)


Plusy:
pięknie stapia się z cerą
daje naturalne glow
nie wchodzi w pory ani zmarszczki mimiczne
nie podkreśla suchych skórek


Minusy:
lekko się wchłania/utlenia po kilku godzinach



Guerlain Tenue de Perfection


posiadam także dwa odcienie: 02 i 04
Bardzo żałuję, że nie ma numeru 01...
Dla mnie idealnym odcieniem jest nr 02, ale brakuje mi rozjaśnienia w niektórych partiach twarzy, szczególnie zimą. Oczywiście ratuję sobie sytuację podkładem innej firmy, np. Atelier lub MAC.
No cóż... trzeba sobie jakoś radzić ;)

Co mogę powiedzieć o tym podkładzie?
hmmm... no dla mnie numer jeden!!!!
Kocham, kocham, kocham!
Krycie daje lepsze niż Dior, również świetnie stapia się z cerą, jest na prawdę trwały, po całym dniu nie odsłania mi przebarwień, nie podkreśla suchych skórek, nie wchodzi w zmarszczki. No dla mnie idealny podkład! Daje bardziej matowe wykończenie niż DiorSkin Nude.\
Skusiłam się na tą firmę, gdyż koleżanka mi go poleciła, ale serię Parure Extreme. Jednak okazało się, że ta seria jest wycofywana... nie wiedzieć dlaczego i zostaje zastąpiona inną serią. Podejrzewam, że Tenue de Perfection. Przyznam, iż zmianie uległa nie tylko nazwa i opakowanie..ale o tym za chwilę.


Geurlein Parure Extreme

ponieważ ta seria jest wycofywana, udało mi się zdobyć tylko odcień 03 jako uzupełnienie wcześniejszej kolekcji podkładów tej firmy.
Spodziewałam się, iż będzie taki sam jak Tenue, jednak okazało się, że jest to podkład również bardzo trwały, wodoodporny, ale jego konsystencja jest o wiele rzadsza. Jest to po prostu fluid. Krycie powiedziałabym średnie, ciut słabsze niż w Tenue, czasami punktowo trzeba aplikować korektor, jednak jak już siądzie na skórze to siedzi grzecznie. Skóra się nie świeci, ponieważ oddycha, nie zatyka porów. Dla mnie niesamowicie wydajny i idealny podkład. Nie mogę postawić go na miejscu pierwszym, ponieważ generalnie go nie ma w drogeriach!!! Ubolewam nad tym strasznie!
Nie rozumiem przyczyny wycofania.

Pracuję na nim bardzo często mieszając Parure z Tenue i uzyskuję zawsze coś pośredniego. I to jest super, bo z jednej strony nieco rozrzedzam Tenue a z drugiej zwiększam krycie Parure.
Ha! Czyli mam idealne 2 w 1.







Na koniec przedstawiam swatche w świetle dziennym wszystkich podkładów, jakie noszę teraz w kuferku.

 Powyższe zdjęcie obrazuje konsystencję poszczególnych podkładów. Jak widać Atelier HD są najrzadsze, do rzadkich także należy Guerlain Parure Extreme, ale w stosunku do Atelier HD jest ciut gęściejszy. Najgęściejsze są Atelier FLW, ciut rzadszy Guerlain Tenue de Perfection oraz MAC Studio Fix. Dior jest taki pośredni między nimi.
Powyższe spostrzeżenia mogą nie być miarodajne, gdyż zauważcie, że np Atelier FLW 1NB wygląda na zdjęciu na rzadki jak Parure Extreme czy też Mac Studio Fix NC40, a zaś Atelier HD AFL2Y wygląda na gęściejszy jak Atelier FLW.
Podkładami należy przed użyciem dobrze wstrząsnąć przed użyciem... możliwe, że nie wstrząsałam zbyt słabo...
 Na tym zdjęciu można przyjrzeć się kolorystyce. Myślę, że każda klientka znajdzie tutaj coś dla siebie, a i możliwości mieszania są przeogromne. Nikt nie powiedział, że nie można mieszać podkładów różnych firm, jednak najlepiej mieć to wcześniej przetestowane, by nie było niemiłych niespodzianek.
Wśród wszystkich podkładów najbardziej ziemisty jest Atelier AFL3B, a najbardziej żółty MAC NC40.

Na poniższych trzech zdjęciach przedstawiam Wam kolory w przybliżeniu.
Mam nadzieję, że czasami udaje mi się pomóc ;-) haha






Z testowanych jeszcze podkładów były:
Make Up Forever HD
Make Up Forever Mat Velvet+ - zbyt szybko podkreślał mi suche skórki
Estee Lauder Double Wear- trafia na moją listę zakupową
Dior Forever - już przy aplikacji podkreślił suche skórki i zbił się w suchych partiach twarzy
Smashbox Studio Fix - bardzo podobne zachowanie jak przy Mat Velvet MUFE.

Bądźcie ze mną na bieżąco!

Niebawem będą nowości, będą filmiki i tutoriale.

Czy któreś z tych podkładów są Wam znane? Chętnie poznam także Wasze opinie.
Piszcie proszę w komentarzach!











środa, 19 marca 2014

Make Up Atelier Paris - Eyelinery - porównanie recenzje i swatche


Witajcie!


Długo zastanawiałam się czy stworzyć tego posta czy też nie, ale wygrała chęć podzielenia się z Wami swoimi wnioskami wyciągniętymi z użytkowania eyelinerów Make Up Atelier Paris.
Pewnie niektóre informacje nie będą dla Was nowością, ale myślę, że warto dotrwać do końca posta...

wtorek, 18 marca 2014

Make Up Atelier Paris - Fluid Anti Aging - swatche


Witam serdecznie!

Nadszedł czas na prezentację swatchy fluidów Anti - Aging mojej ulubionej firmy Make Up Atelier Paris.
Zapewne większość z Was wie, że kosmetyki tej firmy można zakupić TUTAJ - od wyłącznego polskiego dystrybutora www.FOLARONI.com
O tych fluidach wspominałam Wam już TUTAJ, jednak wtedy dysponowałam tylko jednym odcieniem 3NB. 
W tej chwili posiadam już 3 kolory.

http://uroda.mekam.pl/darmowa-dostawa/221-fluid-anti-age-30ml.html

wtorek, 4 marca 2014

ULTRA LINER Wodoodporny Eyeliner HD w pędzelku


Witajcie Kochani!

Ponieważ otrzymałam kilka próśb, aby zrobić swatche nowych eyelinerów HD w pędzelku 
firmy Make Up Atelier Paris.
Pełniejszy opis znajdziecie w jednym z moich poprzednich postów TUTAJ

a dzisiaj ograniczę się do zdjęć na ręce

czwartek, 27 lutego 2014

T24 - paletka cieni do powiek Make Up Atelier Paris - recenzja i swatche


Witajcie Kochani!

Dziś postanowiłam opisać moją ostatnią nowość w kuferku, jaką jest paletka 5 cieni do powiek T24 firmy Make Up Atelier Paris, 
którą otrzymałam od przesympatycznej Pani Basi ze sklepu MEKAM w Zabrzu.
Serdecznie zapraszam!
Spotkacie się tam z profesjonalną i bardzo miłą obsługą.

www.mekam.pl


Paletka T24 to satynowe chłodne brązy. Dla mnie faworyt!
Do makijaży ślubnych niezastąpiony zestaw kolorystyczny, gdyż powiedzmy sobie szczerze... oko w matowym makijażu brązowym wygląda na smutne. W sytuacji, gdy klientka nie akceptuje siebie w żadnych kolorach i stawia tylko na brązy, a żeby nadać oku nieco wesołości i świeżości, fajnie byłoby je rozświetlić. Nikt nie mówi tutaj o rozświetlaniu brokatem czy perłą, co na zdjęciach może dać nam niefajny efekt, ale nadanie takiego subtelnego satynowego blasku. 
Dzięki tej paletce szczególnie Panny Młode i ich mamy czują się świeżo, pięknie i olśniewająco.


www.mekam.pl
Postaram się przybliżyć nieco kolory znajdujące się w paletce.
Wszystkie mają satynowe wykończenie. Wszystkie są miękkie i przyjemne w aplikacji, świetnie napigmentowane, mega trwałe. Nie osypują się, co jest charakterystyczne dla cieni tej firmy.

Cień najjaśniejszy to piękny jaśniutki cielisty beż idealnie rozświetla wewnętrzny kącik oka oraz łuk brwiowy
Cień najciemniejszy to ciemny brąz z niewielką domieszką szarego, idealny do wycieniowania oka w zewnętrznym kąciku lub w załamaniu powieki
Kolory 2, 3 i 4... są bardzo zbliżone do siebie, różnią się głównie tonacją, jedynie cień nr 4 jest nieco cieplejszy od 2 i 3, jednak na zdjęciu swatchy tego nie widać i na oku tym bardziej. Tak więc wg mnie wystarczyłoby mieć w paletce kolor 3 i również pięknie wycieniuje się każde oko.









wtorek, 25 lutego 2014

Mascara Make Up Atelier Paris - recenzja


Witajcie Kochani!


Ponieważ mam chwilkę wolnego czasu, postanowiłam nadrobić moje zaległości blogowe.
Dziś nadszedł czas na wydanie opinii kolejnego ze wspaniałych produktów firmy Make Up Atelier Paris.
Mianowicie widocznych na tym zdjęciu dwóch mascar.
Jedna biała, druga czarna.

piątek, 21 lutego 2014

Trwałe Pomadki Make Up Atelier Paris - NOWOŚCI - recenzje


Witajcie Kochani!

Tym razem postanowiłam w moich recenzjach skupić się na ustach.
Niedawno w świecie kosmetyków Make up Atelier Paris, które można zakupić w Salonie Firmowym Folaroni w Poznaniu lub poprzez sklep internetowy www.folaroni.com, pojawiły się trwałe pomadki.


Zapraszam do lektury...


pojemność 4,5g



Wodoodporny Color Gel i Neonowy Pigment FLUO - recenzja nowości Make Up Atelier Paris


Witajcie Kochani!

I znów spieszę z recenzją kolejnych nowości Make Up Atelier Paris,
które można zakupić w Salonie Firmowym Folaroni w Poznaniu lub poprzez sklep internetowy www.folaroni.com

Ten post poświęcę kosmetykom do oczu a mianowicie...



pojemność 2g

czwartek, 20 lutego 2014

Ultra Liner - Wodoodporny Eyeliner HD w pędzelku - NOWOŚĆ Make Up Atelier Paris - recenzja


Witajcie Moi Mili!

Wybaczcie moją długą nieobecność na blogu ale ostatnio cierpię na chroniczny brak czasu, do tego doszło chyba jakieś "wiosenne" przemęczenie, ponieważ godz 24:00 a ja ledwo na oczy widzę, podczas gdy jeszcze nie dawno dawałam spokojnie radę do 2:00.
Te dwie godziny to naprawdę dużo! Tak wiele można jeszcze zrobić ;-)

Nic... szykuję dla Was sporą porcję recenzji nowości firmy Make Up Atelier Paris, które można zakupić na stronie FOLARONI
Jak wiecie jest to dla mnie wiodąca marka jeśli chodzi o kosmetyki do makijażu.

 Oto produkty, o których będzie dzisiaj co nieco.

czwartek, 2 stycznia 2014

ANTI - AGE Fluid i Korektor - NOWOŚCI Make Up Atelier Paris - recenzja porównawcza


Witajcie Kochane!

Wybaczcie spore opóźnienie, ale choróbsko dopadło...
Spieszę więc z recenzją niektórych nowości firmy Make Up Atelier Paris.
Postanowiłam, że dziś na tapetę wrzucę podkłady oraz korektory
Zapewne większość z Was wie, że kosmetyki tej firmy można zakupić TUTAJ - od wyłącznego polskiego dystrybutora FOLARONI.com



FLUID


Słowo do producenta:

FLUID ANTI-AGE ( PRZECIW OZNAKOM STARZENIA )

  • podkład w płynie
  • Butelka 30 ml z dozownikiem pompowym

WŁAŚCIWOŚCI:
Podkład nawilżający do skóry naturalnej i promiennej.

Formuła wzbogacona naturalnymi ekstraktami roślinnymi do ochrony skóry
przed działaniem wolnych rodników generowanych przez czynników biologiczne,  i  
zewnętrzne.
Produkt zawiera:

  • Białko Vegetal, kwas mlekowy i mocznik są składnikiem NMF (po polsku Współczynnik Normalnego Nawilżenia), które zatrzymują wodę w warstwie rogowej i poprawiają mocowanie wody w skórze.

  • H.A. (Kwas hialuronowy) przywraca gęstość i jędrność skóry.

  • Tokoferol (witamina E) przeciwutleniacz - działa na regenerację komórek  skóry i chroni przed promieniowaniem UV.
  • Kwasy tłuszczowe i witamina C stymulują wzrost kolagenu poprawiając elastyczność i jędrność skóry.
  • Mikroskopijne  cząstki dwutlenku tytanu chronią skórę przed promieniami UV.
  • Minerały  (Mica) odbijają światło  zmiękczając ostrości w twarzy,(wygładzenie zmarszczek i małe pory skóry).
  • Mikronizowane, powlekane mineralne pigmenty zapewniają naturalny wygląd, jakby drugą skórę.
  • Trwały i wygodny makijaż, produkt wodoodporny i odporny pot.

SPOSÓB NAKŁADANIA:


  • Nakładać mokrą gąbką po aplikacji bazy nawilżająco liftingującej (Basel) lub bazy Eclat (BASEE).

TRWAŁOŚĆ I PRZECHOWYWANIE
Przy przechowywaniu w temperaturze poniżej 25 ° C w oryginalnych zamkniętych pojemnikach,
Produkt  przydatny do użytku przez okres  30 miesięcy od daty produkcji.
12 miesięcy po otwarciu.



Podkład w plastikowej lekkiej buteleczce z pompką to idealne rozwiązanie dla osób, które nie znoszą gdy wydostaje się zbyt dużo kosmetyku i marnuje. Pompka aplikuje idealną ilość, niezbędną do pokrycia całej twarzy. Jeśli potrzebujemy lepszego krycia, wówczas należy wycisnąć kolejną porcję kosmetyku.
Konsystencja fluidu jest dużo rzadsza od podkładów wodoodpornych, dzięki czemu podkład jest lekki i wygodny w użyciu. Idealnie można nim pokryć całą twarz przy pomocy pędzla do podkładów (ja używam tych klasycznych z kocim języczkiem). Gąbeczki nie polecam, gdyż ona wypije nam zbyt wiele tego wspaniałego kosmetyku.
Na powyższym zdjęciu porównałam dla Was odcienie o tym samym oznaczeniu 3NB i jak widać fluid Anti A-Ging ma nieco cieplejszy odcień, ale za to jego krycie przy pierwszym nałożeniu jest mniejsze i idealnie wtapia się w skórę. Krycie można zwiększyć nakładając kolejną warstwę kosmetyku, można też nałożyć tylko na wybrane partie twarzy, które tego krycia wymagają i nie tworzy się maska.
Największy i niesamowity plus to to, że podkład ten nie podkreśla suchych skórek. Tak więc napewno będzie idealny dla osób, które mają suchą cerę.
Do tego wszystkiego jest równie trwały jak i te wodoodporne.
Co do jego właściwości anti-aging ... używając podkładu ponad miesiąc niemalże dzień w dzień nie zauważyłam "odmłodzenia" ale za to zniknął u mnie problem z wypryskami. Cera stała się gładsza o równomiernym kolorycie, zniknęły zaczerwienienia, które czasami mnie dopadały.

Jedynym minusikiem podkładu jest jego wydajność. Niestety ubywa go nieco szybciej niż przy podkładach wodoodpornych. Jednak w świetle tych wszystkich i dużo ważniejszych plusów, ten minus nie zraża mnie do zakupu pozostałych odcieni, gdyż niebawem rozpoczyna się sezon ślubny...


Podsumuję teraz to wszystko:
+ lekka plastikowa butelka (dla mnie ogromny plus)
+ wygodna w użyciu pompka
+ lekka konsystencja, dzięki czemu nie zapycha porów, cera oddycha
+ idealny fluid dla osób, które nie lubią czuć, że mają coś na twarzy a jednocześnie chcą delikatnie zakryć niedoskonałości
+ można stopniować krycie bez uczucia maski
+ podkład jest wręcz niewidoczny na twarzy
+ trwały
+ nie podkreśla suchych skórek - idealne rozwiązanie dla osób z suchą cerą

- wydajność


Po lewej stronie korektor Anti-AGE a prawa strona to słynny korektor z aplikatorem



Słowo od producenta:

KOREKTOR PRZECIW OZNAKOM STARZENIA

Net Wt 5,8 ml .e. 0,19 US Fl. Oz.

  Trzymać z dala od dzieci

Skład:

AQUA PURIFICATA/WATER/EAU, PHENYL TRIMETHICONE, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE,

POLYGLYCERYL-2-ISOSTEARATE, SQUALANE, GLYCERIN, SILICA DIMETHYL SILYLATE,

BIS-HYDROXYETHOXYPROPYL DIMETHICONE, CYCLOMETHICONE DIMETHYCONE CROSSPOLYMER,

UREA, SORBITOL, LACTIC ACID, HYDROGENATED WHEAT PROTEIN/TRITICUM VULGARE, MICA,

SODIUM HYALURONATE, TOCOPHERYL ACETATE, ASCORBYL PALMITATE, ALLANTOIN, SODIUM CHLORIDE, TRIETHOXYCAPRYLYSILANE, EDTA DISODIUM, DEHYDROACETIC ACID, BENZYL ALCOHOL.

(+/-) MAY CONTAIN/PEUT CONTENIR : MICA, TITANIUM DIOXIDE (CI 77891), IRON OXIDES ( CI 77492, CI 77491,CI 77499), CHROMIUM OXIDE GREEN (CI 77288).



Właściwości:
Wzbogacona formuła, z naturalnych ekstraktów roślinnych do ochrony skóry przed wolnymi rodnikiami.
Aktywne składniki  (z witaminami A,C i E) zwiększają mikrokrążenie skóry i proliferacje komórek nabłonkowych.
Rozświetlenie zmarszczek i partii pod oczami.
Zawarty w korektorze kwas hialuronowy przywraca gęstość i jędrność skóry:

Olej zmiękczający i roślinny substytut lanoliny tworzy nieprzepuszczalną warstwę na
skórze zapobiegjąca parowaniu wody.
Mikroskopijne cząstki proszku Mica  zmiękczają, wygładzają  drobne zmarszczki.
Nałożyć na partie wokól oczu i wklęsłe linie twarzy po nałożeniu podkładu.
Nakładać przy pomocy aplikatora. Rozcierać pędzelkiem do podkładu.


Produkt do użytku 30 miesięcy od daty produkcji.
12 miesięcy po otwarciu.

Na temat składu nie wypowiem się, gdyż kompletnie się na tym nie znam. Do testów otrzymałam odcień różowy. Początkowo mi to nie podeszło, ale po kilku zastosowaniach doszłam do wniosku, że odcień jest idealny w połączeniu z podkładem 3NB, gdyż najpierw nakładam korektor a na to cieniutka warstwę fluidu i odcienie się super ze sobą łączą.
Korektora używam głównie pod oczy, sporadycznie na inne partie twarzy i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, gdyż nie wchodzi mi w zmarszczki i idealnie trzyma się przez cały dzień na swoim miejscu. Aplikuje się go przy pomocy pędzelka a kosmetyk wydostaje się z opakowania poprzez pokręcanie końcówki z pędzelkiem. Osobiście wolę aplikator w formie gąbeczki... kwestia przyzwyczajenia, ale nie jest to dla mnie minus.
Konsystencja jest równie bardzo fajna, lekka, łatwo się aplikuje i rozciera przy pomocy pędzelka bądź palca (jak kto woli).


Szczerze mogę polecić NOWOŚCI firmy Make Up Atelier Paris!!!
Jak dla mnie są świetne!

Jeśli macie jakieś inne uwagi, podzielcie się w komentarzach!


Pozdrawiam i do następnego!










piątek, 29 listopada 2013

Zapowiedź nowości Make Up Atelier Paris!!!


Witajcie Kochane!

Jak zapewne wiecie na stronie FOLARONI pojawiło się troszkę nowości.


Dzięki współpracy z jedynym w Polsce dystrybutorem kosmetyków Make Up Atelier Paris - Folaroni.com, jestem jednym ze szczęśliwców, którzy mogą przetestować te nowości na własnej skórze. To dla mnie ogromna przyjemność, tym bardziej że nie testuję byle czego.
Firma Make Up Atelier Paris jest jedną z najlepszych marek wiodących na rynku kosmetycznym. 
Uwielbiam na tych kosmetykach pracować i do tego są niesamowicie trwałe.
A moje klientki ślubne i okazjonalne są tego najlepszym przykładem.

Mam nadzieję, że szybciutko będę mogła podzielić się z Wami moimi wrażeniami na temat tych nowości.
Od dzisiaj zaczynam testowanie...

Pozdrawiam Was cieplutko ;-)




sobota, 2 listopada 2013

TĘCZA i Fioletowe Rękawiczki



Witajcie Dziewczyny a może nawet Chłopaki!!! ;-)

Ostatnio miałam niezwykłą okazję uczestniczyć przy ciekawym projekcie, 
zainspirowanym z jakiegoś czasopisma.


Fotograf: Piotr Kogut
Modelka: Ewelina S.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

AQUACOLOR - Kryolan vs Atelier


Witajcie Dziewczyny!!!

Tak, jak obiecałam przygotowałam dla Was wpis na temat Wodnych Farbek do Ciała.
Wyjątkowo rzadko zdarzało mi się korzystać z farb, gdyż bodypainting nie był moją moną stroną. Od niemalże początku mojej przygody z wizażem, posiadam farbki Kryolan Aquacolor. Niektóre kolory pozostawiają wiele do życzenia ze względu na pigmentację oraz krycie.
Bardzo fajnie np. sprawdza się niebieski kolor, który dawno temu wykorzystałam do wykonania takiego oto makijażu...


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Gel Eyeliner Make Up Atelier Paris - VIDEO ;-)


Chyba większość wizażystek nie wyobraża sobie wykonania makijażu bez użycia eyelinera.
Rynek kosmetyczny zasypuje nas eyelinerami w różnych postaciach, od linerów wodnych, poprzez linery w pisaku po najbardziej trwałe i dające mocny efekt eyelinery w żelu.
Dzisiejszy post chcę poświęcić ko0nkretnym eyelinerom w żelu firmy Make Up Atelier Paris dostępne TUTAJ