środa, 5 marca 2014

Sesja u Piotra - Sandra N.


Witajcie!

Dzisiaj taka mała odskocznia od recenzji.
Jak wspominałam już, mam troszkę zaległości w blogowaniu i tak już jakiś miesiąc w kolejce czeka Sandra...
Z Sandrą umawiałyśmy się kilka razy ale ciągle coś nie wypalało aż wreszcie udało nam się zgrać terminy i udałyśmy się do Piotra Kogut - najwspanialszy fotograf na świecie!


Uroda Sandry jest niezwykła. Wręcz miodzio dla wizażystki. Idealna zadbana cera, piękne duuuże oczy i te cudne pełne usta!
Na sesję nie miałyśmy zbyt wiele czasu, poza tym mieliśmy wtedy jeszcze jedną modeleczkę...
chwilowo zaczytaną... ;-)



Ponieważ Sandra przywiozła ze sobą kreacje w ciepłych brązach i pomarańczach, co idealni epasuje do jej typu urody, postanowiłam wykonać makijaż utrzymując podobną tonację z wykorzystaniem matowych brązów oraz zgaszonego orange'u z domieszką złotego satynowego pyłku
 (niestety niezbyt widoczny na zdjęciach).
Kosmetyki wykorzystane przy sesji to moje ulubione Make Up Atelier Paris


Ponieważ niebawem miały być Walentynki, postanowiliśmy wykorzystać różę ;-)




Odrobina Fashionu


A teraz kolej na ta drugą modeleczkę, czyli moją 17miesięczną wtedy córeczkę Magdalenkę





Oraz odrobina backstage'u









Pamiątkowo My ;-)