sobota, 25 sierpnia 2012

GLAZEL - wieżyczka TROPIC i błyszczyki


Poniewaz dotarła do mnie paczuszka z firmy GLAZEL 
wraz z wieżyczką TROPIC oraz kilkoma innymi gratisami, 
postanowiłam podzielić się z Wami recenzją i swatchami...

Ogólnie zestaw, który otrzymałam składał się z...


- wieżyczka pigmentów TROPIC
- pigment w kolorze rdzy
- pigment w kolorze fioletu
- błyszczyk nr 23
- błyszczyk nr 53


Zacznę od wieżyczki TROPIC...

składa się z ośmiu pigmentów ułożonych kolorystycznie od żółtego, poprzez zielenie i turkusy, aż do granatu. Kolory świetnie ze sobą współgrają tworząc taką specyficzną tęczę.
Opakowanie jest plastikowe, przezroczyste, bardzo wygodne w użytkowaniu, gdyż pojemniczki wkręcają się jeden w drugi, co pozwala mieć porządek z pigmentami w kuferku.
Ja zapewne będę je nosić na sesje zdjęciowe, gdyż głównie do takich zastosowań je widzę.
Do makijaży ślubnych raczej nie polecam, gdyż kolorystyka jest mocno napigmentowana i mocno błyszcząca, co niekoniecznie może dobrze wyglądać na uwiecznionych fotografiach ślubnych.

Kolory z wieżyczki dają metaliczne, brokatowe i opalizujące wykończenia...

Poniżej przedstawię Wam jak prezentują się poszczególne pigmenty zarówno w słoiczkach, jak i na ręce, pokrytej wcześniej bazą.
Bez bazy ich przyczepność niestety jest słaba...

prezentacja w ogóle...



 a w szczególe mamy...



Pigment w kolorze żółtym ( w kierunku cytryny)
daje wykończenie metaliczne
zawartość mocno zmielonego srebrnego brokatu




pigment w kolorze złota
pigmentacja średnia
zawartość mocno zmielonego złotego brokatu
daje wykończenie brokatowe
troszkę lubi pylić



pigment w kolorze pistacji
jasna soczysta zieleń
dość mocna pigmentacja
drobno zmielony srebrny brokat




ciemna stonowana zieleń opalizująca na złoto
bardzo ciekawy i wyjątkowo rzadki kolor
drobno zmielony brokat w różnych kolorach
 wykończenie opalizujące metaliczne


stonowany szarawy turkus opalizujący na niebiesko
posiada drobinki brokatu w kolorze niebieskim co daje bardzo ciekawe wykończenie metaliczne
pigmentacja średnia
lubi delikatnie pylić


typowy mocny turkus o srebrnym wykończeniu brokatowym
taki morski kolor
pigmentacja duża
mocno trzyma się powierzchni na bazie



kolejny wyjątkowy kolor - ciężko nawet do opisania
powiedziałabym, że jest to kolor szary granat z fioletowym drobno zmielonym brokatem, który daje opalizujące na fiolet wykończenie
pigmentacja średnia

















Jak zapewne większość z Was wie, że w wieżyczce powinno być 8 kolorów...
niestety ostatni pojemniczek przyszedł do mnie pusty... 
przypuszczam, że firma Glazel pomyłkowo tak przygotowała wieżyczkę do wysyłki, co jednak okaże się dopiero w poniedziałek...

I tak też się stało...
przed chwilką zawitał do mnie kurier z paczuszką od Glazel, w której znalazłam brakujący ósmy pigment z wieżyczki TROPIC oraz ponownie jako gratisy poniższe kolory pigmentów.

Dziś wieczorkiem uzupełnię posta o zdjęcia tego ósmego pigmentu...

A teraz czas na opisy i swatche dwóch pozostałych pigmentów, czyli fioletowy oraz rdzawy/cegła...
nazwy są moimi własnymi określeniami, gdyż na opakowaniach nie zostały umieszczone żadne naklejki, pozwalające dokładniej określić kolory z oferty.



Kolor po lewej przypomina mi cegłę... ma mocne napigmentowanie i świetnie trzyma się powierzchni bazy, natomiast po prawej mamy klasycznego fiolecika, z delikatnym wykończeniem opalizującym na róż.



Kolejnymi kosmetykami są dwa błyszczyki...




Błyszczyk nr 23 został wybrany przeze mnie, a nr 53 firma Glazel wybrała sama.
Nr 23 to taki dzienniaczek o delikatnym wykończeniu z drobinkami brokatu mieniącego się na różne kolory. Na ustach wygląda super. Szkoda tylko, że na gąbeczkowy aplikator nabiera się kosmetyku bardzo malutko i aby pokryć nim całe średniej wielkości usta, trzeba się nagimnastykować...

Błyszczyk nr 53 to czerwień ze złotym brokatem. Aplikacja tutaj już wychodzi lepiej, jednak powiedziałabym, że do ideału jeszcze daleka droga.
Kolor jest dość mocny. Zapewne odważne kobiety będą zadowolone.

Zapachy obu błyszczyków są bardzo przyjemne, słodkie i zarazem delikatne, szybko się ulatniają.

Postaram się jeszcze przygotować filmik do tego posta, ale to już w świetle dziennym wyjdzie lepiej...