piątek, 8 czerwca 2012

Kolorowy żywioł brokatowy


Niestety nie dysponowałam zbyt dużą ilością czasu na kolejnej sesji u Jana
stąd kompletny szalony żywioł z użyciem brokatu w trzech kolorach

podobno brokat trzymał się całą sesję... WOW!!!

pozowała nam Lucyna
piękna i nieśmiała dziewczyna, która dzielnie znosiła moje "brokacenie" ;-)




i ulubiona przeze mnie cząstka... czyli backstage...


a na koniec niespodzianka, jaką otrzymałam od Jana


bardzo mnie to ucieszyło!!!

Dziękuję ;-)