wtorek, 8 stycznia 2013

Shadow Shields - płatki na osypujące się cienie


Witajcie Kochane!!!

Dziś już mogę podzielić się z Wami swoją opinią na temat płatków pod oczy na osypujące się cienie.
Miałam okazje już kilka razy wykonywać na nich makijaż. Stosuję je głównie do ciemnych makijaży typu smokey, do makijaży dziennych, delikatnych nie ma potrzeby ich używać.

 
 Płatki są zapakowane w takie małe kartonowe pudełeczko w ilości 30szt.
Są idealne do makijaży smokey, do makijaży brokatowych czy wykonywanych cieniami sypkimi. Jeśli mamy osypujące się cienie lub wykonujemy codzienne makijaże zbyt szybko z uwagi na mało wolnego czasu, szczególnie rano, wówczas płatki Shadow Shields to idealne rozwiązanie.

Płatki można przyklejać na strefę pod oczami kilka razy, ale raczej na tą samą twarz. 
To głównie ze względów czysto higienicznych, gdyż materiał, z którego zostały wykonane, jest taki siatkowany papierowy i raczej nie nadaje się do mycia czy dezynfekcji. (ale przyznaję, że jeszcze to będę testować - może coś nowego odkryję)

Sam płatek od spodniej części wygląda tak...



Dzięki podklejonym tekturkom płatek łatwo zgina się w miejscu, które po naklejeniu wywija się ku górze, stanowiąc barierę ochronną przed zabrudzeniem. 
Część, z której odklejamy tekturkę, podzielona została na 3 elementy. Najpierw odklejamy element środkowy, najdłuższy. I tak na dobrą sprawę to powinno wystarczyć do naklejenia płatka pod oczami, pod warunkiem, że w wewnętrznym kąciku oka nie będziemy aplikować ciemnych, brokatowych czy sypkich cieni. 
 Strefa pod oczami w wewnętrznym kąciku oka nie jest tak dobrze zabezpieczona, ale tez możemy delikatnie palcem docisnąć koniec płatka do skóry i też sobie poradzimy z osypującymi cieniami.

W takiej za to sytuacji możemy płatek wykorzystać na dwóch osobach ;-) 
Wystarczy przykleić środkową tekturkę i odkleić zewnętrzne.
 
Prawidłowe i pełne wykorzystanie płatka powinno wyglądać tak...
 
Źródło zakupu: www.shadowshields.com